<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">
<channel>
<title>Nazwa forum</title>
<link>http://www.atd.pun.pl</link>
<description> Nazwa forum</description>
<language>pl</language>
<docs>http://backend.userland.com/rss</docs>
<item>
<title>Tworzenie postaci</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=50#p50</link>
<guid isPermaLink="false">50@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Żołnierz<br /><br />Poziom profesji - 2<br /><br />Opis:<br />&#8222;Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci skurwiele umierali za swoją.&#8221;<br />G. Patton<br />Z pewnością nie przysięga wojskowa czyni z człowieka prawdziwego żołnierza. W tych cholernych czasach, gdy generałowie lekką ręką wysyłają na śmierć kolejne fale mięsa armatniego, dopiero gdy przestaniesz sikać w majtki, słysząc pierwsze wybuchy pocisków artyleryjskich, możesz o sobie powiedzieć &#8211; jestem żołnierzem. Pot i łzy wylane w czasie szkolenie może ułatwić przeżycie, ale to tylko przedsmak piekła, którego świadkami są codziennie miliony walczące na froncie. Za kilkadziesiąt dolarów, marek czy rubli masz zabijać, to jest jedyny twój cel w oczach oficerów. Dnie spędzasz kuląc się w rowie pod ostrzałem artyleryjskim, wieczorem snajper rozwala łeb kumpla z oddziału, a w nocy ryk silników przelatujących bombowców sprawia, że modlisz się o to by zasnąć. Wszystko to dla marniejącej z dnia na dzień wizji zbliżającego się chwalebnego zwycięstwa. Teraz już chyba zdajesz sobie sprawę, że marny jest twój los?]]></description>
<pubDate>Wtorek 22 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 22 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Tworzenie postaci</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=49#p49</link>
<guid isPermaLink="false">49@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Mamy więc cechy i dobrane do nich współczynniki. Kolejny krok to wybór profesji/zawodu. Osobiście skłaniam się ku systemu z Młotka - awansom. Najważniejszą kwestią będzie zapewnienie graczowi chęci prowadzenia swojej postaci i nabijania exp'a. Wiem, że brzmi to dość &quot;hack n slashowo&quot;, ale chyba kady kto grał w cRPG wie ile radości daje świadomość awansu prowadzonej postaci i łączące się z tym profity, bonusy i inne ustrojstwa. Wyobrażam sobie system awansów jednak w sobie nieco inny niż w Młocie. Oprócz kwestii posiadania odpowiedniej ilości exp, należałoby spełnić również konkretny warunek. W WFRP element taki pojawiał się jedynie (o ile pamiętam) w przypadku Troll/Giant/Demon Slayera. Chodzi o to, aby zmotywować gracza do wykonania danego mini - questa, który umożliwi mu osiągnięcie wyższej profesji. Trudno stać się np. Obersturmfuhrerem ot tak nagle. Przedstawię to ogólny szkic profesji (można to potem przerzucić do danego tematu). Zaczynamy.<br /><br /><strong>Profesje naukowe </strong><br /><br /><strong>Magister </strong><br /><br /><strong>Poziom profesji: 1 </strong><br /><br /><strong>Opis:</strong>&nbsp; Miałeś tyle szczęścia, że zamiast karabinu dano w graby Ci dyplom i przydział do danej uczelni. Z pewnością nie jest to praca marzeń - pensja żółtodzioba po uniwersytecie jest niewiele wyższa od miesięcznego żołdu. Cóż - przynajmniej nie ma strachu, że nie dożyjesz do pierwszego. To, że skończyłeś uczelnię już samo w sobie jest swegi rodzaju wyznacznikiem społecznym. Może jesteś z zamożnej, albo nawet szlacheckiej rodziny niemieckiej, albo Twoja rodzina dorobiła się w Nowej Ameryce. Oczywiście w Starej Ameryce również możesz ukończyć uczelnię i wbrew pozorom nie jest to awykonalne. Na terenie byłej Ameryki działają liczne podziemne kółka kształcące, włączając w to w pełni zorganizowane kształcenie w zakresie wyższym. Jako magister nie licz na bajońskie sumy, ani udział w mistycznych eksperymentach. Masz pewną swobodę działań, możesz kształcić innych ludzi (legalnie czy to nielegalnie), ale jesteś jednak zależny od swoich władz. Brzmi mało zachęcająco, nieprawdaż? Pamiętej jednak, że przy odrobinie chęci i samozaparcia możesz uzyskać dostęp do informacji, o których zwykłym żołdakom czy przeciętnym zjadaczom chleba się nie śni. Magister to furtka do potężnych możliwości - kto wie, może pewnego dnia to właśnie Ty odmienisz oblicze tej &quot;wiecznej wojny&quot; nie oddając nawet jednego strzału...]]></description>
<pubDate>Niedziela 17 Maj</pubDate>
<comments>Niedziela 17 Maj</comments>
</item>
<item>
<title>Stara Ameryka</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=48#p48</link>
<guid isPermaLink="false">48@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[1. Namiastki rządu/administracja<br /><br />Mówiąc krótko - brak, ruina. Stara Ameryka to jedno wielkie pole bitwy, a raczej starć Rzeszy z partyzantką. Granice niegdysiejszych stanów pozlewały się ze sobą, samorządy lokalne zostały zmiecione z powierzchni ziemi, a większość miast to dymiące wspomnienia dawnych gigantów USA. Jednak! Jeśli przyjrzeć się bliżej w Starej Ameryce wciąż można wyczuć puls. Najbardziej zaludnionym stanem jest Nowy Jork. Stan ten został zajęty jako jeden z pierwszych co tłumaczy względnie dobry stan aglomeracji. Wielkie Jabłko jest w zasadzie nietknięte. Dalej jest to potężne miasto, pełne charakterytycznych żółtych taksówek, rozbrzmiewające gwarem od rana do wieczora. Jeśli więc pominąć wiszące wszędzie swastyki, kolumny niemieckich oddziałów maszerujące ulicami oraz pełne podporządkowanie Rzeszy - tak, Nowy Jork to wciąż Nowy Jork. Miasto jest równocześnie sztabem dowodzenia Rzeszy na froncie amerykańskim. Warto też podkreślić fakt, że Wielkie Jabłko stało się fortecą - zdobycie go przez nawet najlepiej zorganizową armię partyzantów należy odłożyć do sfery marzeń. <br /><br />Czyli mamy Nowy Jork i pustkowia? Niekoniecznie. Stara Ameryka w swej nędzy i runie jest zarazem miejscem fascynującym. Była stoilca USA - Waszyngton - jest strefą wymarłą. Miasto spowite jest delikatną mgłą, niebo przesłonięte chmurami, które nałykały się oparów radioaktywnych. Przez krótką chwilę powstała tam namiastka rządu - Nadzwyczajny Rząd Odnowy Ameryki - która jednak została wybita co do jednej osoby za sprawą pierwszej użytej w celach militarnych bomby atomowej. Idea rządu jednak nie upadła. Jedyny stan, w którym Rzesza wciąż ma problemy z ustanowieniem oficjalnego gubernatorstwa to Georgia. W Georgii (a konkretnie w Atlancie) działa organizacja tzw. America Reunion. Jest organizacją mało aktywną na polu militarnym (brak jakiejkolwiek armii, nawet zorganizowanej partyzantki), jednak zasługi merytoryczne są ogromne. Michael Norm (założyciel) utworzył zarazem tzw. Kongres Dwudziestu. Umiejscowiony w ratuszu miejskim Atlanty przyjął na siebie rolę odbudowy państwa. W 1950 r. została proklamowana Nepodległa Republika Georgii. Michael Norm nie wprowadził jednak urzędu prezydenta, a jedynie &quot;Pierwszego w Kongresie&quot;. Do dzisiaj nie została ogłoszona konstytucja, zamiast tego działa jednak zbiór praw wg. których fukcjonuje stan. Celem rządu jest wprowadzenie konstytucji, odbudowanie administracji Georgii, a co za tym idzie jej sił militarnej. Sama Atlanta jest sukcesywnie odbudowywana i na dzień dzisiejszy prezentuje się okazale. W Georgii zaludniają się mniejsze miasta, wioski. Kongres Dwudziestu uchwalił już przeszło 120 ustaw, które weszły w życie. Większość jednak - jak mówi sam Norm - to przygotowania do postawienia pierwszego kroku w normalność. Powołane zostają pierwsze organy władzy na wzór ministerstw (jak np.&nbsp; RRR - Rada Radiacyjnego Ratunku, nazwana z przymrużeniem oka jest jednak w rzeczywistośći rozbudowaną służbą zdrowia). Niestety jednak pomimo aktywności politycznej, America Reunion na obecną chwilę nie ma szans by wyjść poza Georgię. Prawda jest taka, że Norm to doskonały polityk, jednak nie ma cech przywódcy, które są niezbędne do wzmocnienia Republiki Georgii. <br /><br />2. Krajobraz<br /><br />Starą Amerykę często nazywa się &quot;największym muzeum na świecie&quot;. W zasadzie jedynie w stanie Nowy Jork, Georgia czy Floryda można napotkać w miarę normalne życie. Pozostałe stany to poligony, pustkowia. Przeciętnym widokiem są rzędy samochodów (krążowników szos niegdyś) stojących na poboczach dróg, poprzewracane słupy wysokiego napięcia, popękany asfalt. Na polach znaleźć można niemieckie czołgi, często powoli zarastające niezdrową roślinnością. Wszędzie wyrastają bilbordy reklamujące produkty z poprzedniej ery, najczęściej wraz sylwetkami szczęśliwych rodzin - teraz tonące w rdzy bądź z odpadającą farbą. Drogi i pola usiane są w lejach. Te idą w tysiące. Istnieją jednak leje po wybuchach atomowych - te same z siebie wyznaczają strefy, do których lepiej nie zapuszczać się bez balastu ołowiu. Krajobraz dodatkowo podkreśla dziwna pogoda - albo palące słońce, albo ciemności i deszcz. Miasta dzielą się na trzy kategorie - skupiska ludności, opuszczone, niewiadoma. Ludzie powrócili do gospodarki towarowej - masz coś, to może coś Ci dam. Waluta dalej obowiązuje, ale dopóki ktoś nie planuje emigrować za linię Finna jest nieprzydatna. Miasta opuszczone to, albo te, które były za małe, aby przeżyć w konfrontacji z zaistniała sytuacją, albo te, które wybiło promieniowanie. Niewiadome to miasta, o których nic nie wiadomo. Nikt tam nie chodzi, po rozpoczęciu wojny kontakt się urwał.]]></description>
<pubDate>Wtorek 27 StyczeĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 27 StyczeĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Wizualizacje 3D</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=47#p47</link>
<guid isPermaLink="false">47@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[oto czołg w wersji z teksturą. specjalnie dla jęczących ze czołg bez tekstury.<br /><a href="http://img395.imageshack.us/my.php?image=czog6al8.png" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://img395.imageshack.us/img395/1750/czog6al8.png" alt="http://img395.imageshack.us/img395/1750/czog6al8.png" /></a>]]></description>
<pubDate>Wtorek 23 WrzesieĹ</pubDate>
<comments>Wtorek 23 WrzesieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Lokacje i projekty</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=46#p46</link>
<guid isPermaLink="false">46@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Narazie tylko szybkostrzelone foty, jak się podoba, to zeskanuje i podrasuje w fotoszopie...<br /><br /><a href="http://imageshack.us" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://img521.imageshack.us/img521/5729/dscn0574eb2.jpg" alt="http://img521.imageshack.us/img521/5729/dscn0574eb2.jpg" /></a><br /><a href="http://g.imageshack.us/img521/dscn0574eb2.jpg/1/" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://img521.imageshack.us/img521/dscn0574eb2.jpg/1/w600.png" alt="http://img521.imageshack.us/img521/dscn0574eb2.jpg/1/w600.png" /></a><br /><span style="font-size: 24px">Kanadyjski Najemnik</span><br /><a href="http://imageshack.us" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://img521.imageshack.us/img521/1276/dscn0575tg6.jpg" alt="http://img521.imageshack.us/img521/1276/dscn0575tg6.jpg" /></a><br /><a href="http://g.imageshack.us/img521/dscn0575tg6.jpg/1/" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://img521.imageshack.us/img521/dscn0575tg6.jpg/1/w600.png" alt="http://img521.imageshack.us/img521/dscn0575tg6.jpg/1/w600.png" /></a><br /><span style="font-size: 24px">meksykańska swołocz</span><br /><a href="http://imageshack.us" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://img521.imageshack.us/img521/7420/dscn0576tk5.jpg" alt="http://img521.imageshack.us/img521/7420/dscn0576tk5.jpg" /></a><br /><a href="http://g.imageshack.us/img521/dscn0576tk5.jpg/1/" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://img521.imageshack.us/img521/dscn0576tk5.jpg/1/w600.png" alt="http://img521.imageshack.us/img521/dscn0576tk5.jpg/1/w600.png" /></a><br /><span style="font-size: 24px">Kanadyjski Jeep (ckm/granatnik)<br />Kanadyjski Anti-tank</span><br />(pojazdy to tylko projekty)]]></description>
<pubDate>Sobota 30 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Sobota 30 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Lokacje i projekty</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=45#p45</link>
<guid isPermaLink="false">45@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Znalazłem w książce &quot;Tajne akta zimnej wojny&quot; trochę ciekawego materiału. Na razie próbka, oryginalna książeczka obrony cywilnej Wielkiej Brytanii.<br /><br /><a href="http://img254.imageshack.us/my.php?image=civildefense1al8.jpg" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://img254.imageshack.us/img254/5600/civildefense1al8.th.jpg" alt="http://img254.imageshack.us/img254/5600/civildefense1al8.th.jpg" /></a><br /><br /><a href="http://img247.imageshack.us/my.php?image=civildefense2ym9.jpg" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://img247.imageshack.us/img247/2760/civildefense2ym9.th.jpg" alt="http://img247.imageshack.us/img247/2760/civildefense2ym9.th.jpg" /></a>]]></description>
<pubDate>PiĹĄtek 22 SierpieĹ</pubDate>
<comments>PiĹĄtek 22 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Wizualizacje 3D</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=44#p44</link>
<guid isPermaLink="false">44@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Kossa ostatnio podrzucił mi projekty pojazdów i powiedział bym zrobił je w 3d. Zacząłem od czołgu Pzkpfw X &quot;Adler&quot; Czołg jak widać jest póki co w fazie dość wczesnej produkcji. Na bieżąco będę aktualizować postepy prac.<br /><a href="http://img361.imageshack.us/img361/371/czog5ro2.png" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://img361.imageshack.us/img361/371/czog5ro2.png" alt="http://img361.imageshack.us/img361/371/czog5ro2.png" /></a>]]></description>
<pubDate>Czwartek 21 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Czwartek 21 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Lokacje i projekty</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=43#p43</link>
<guid isPermaLink="false">43@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Oto dwa rysunki dla rozbudzenia inspiracji :)<br /><br /><a href="http://img156.imageshack.us/my.php?image=wehrmachtad1956ng6.jpg" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://img156.imageshack.us/img156/4035/wehrmachtad1956ng6.th.jpg" alt="http://img156.imageshack.us/img156/4035/wehrmachtad1956ng6.th.jpg" /></a><br /><br />Żołnierz Wehrmachtu ad 1956 by Ja + Cinol (cienie w fotoszopce)<br /><br /><a href="http://img156.imageshack.us/my.php?image=nasoldierhz0.jpg" target="_blank" rel="nofollow"><img class="postimg" src="http://img156.imageshack.us/img156/6701/nasoldierhz0.th.jpg" alt="http://img156.imageshack.us/img156/6701/nasoldierhz0.th.jpg" /></a><br /><br />Żołnierz Nowej Ameryki ad 1956 by Cinol]]></description>
<pubDate>Âroda 20 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 20 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Tworzenie postaci</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=42#p42</link>
<guid isPermaLink="false">42@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Parę uwag:<br />Dodałbym do tej całej puli inteligencję !!!<br /><br />Bardzo dobry pomysł z rzutami różnymi kośćmi przy wyborze postaci daje to ciekawe możliwości. Podoba mi się, że przy pakietach dobrze dobrałeś średnie rzutów. Specjalista i Wyszkolony mają średnią 18, a pozostałe 19. Do wyrównania dodałbym im jakąś stałą.<br /><br />Fajny pomysł z tym nastawieniem do życia, ale nie faworyzowałbym żadnej, że tak powiem strony tego. Poza tym nie dałbym możliwości losowania tej cechy. Gracz tworząc postać wybierałby jej poziom w zakresie od 1 do 10. Można by dodać jakieś &quot;sztuczki&quot; z tym związane. Np gdy spadnie ci nastawienie poniżej 4 to coś się dzieje. Pomysł wymaga dopracowania szczegółów, ale bardzo mi się podoba. Uważam jednak, że dużo powinno tutaj zależeć od gracza.]]></description>
<pubDate>Âroda 20 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 20 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Tworzenie postaci</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=41#p41</link>
<guid isPermaLink="false">41@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Dobra, to ja przedstawię wersję alpha projektowania postaci:<br /><br />1. Cechy.<br /><br />Głównie bez większej rewolucji, aczkolwiek parę elementów będzie się wyróżniało:<br /><br />&nbsp; &nbsp; <strong>Siła</strong> - chyba nie muszę rozpisywać się do czego służy ta cecha. Im silniejsza postać tym więcej może nosić przy sobie, większe giwery&nbsp; &nbsp; &nbsp;targać, a będzie nawet wpływać pośrednio na dostępne profesje (słaby facet raczej nie będzie dobrym &quot;Niszczycielem Czołgów&quot;, jakoś trzeba unieść Bazookę). Oczywiście walka wręcz, wytrzymałość i inne rzeczy wiążą się z siłą.<br /><br />&nbsp; &nbsp;<strong>Zręczność</strong> - podstawa strzelania, szybkości, unikania, ale też umiejętności złodziejskich, które się pojawią. Dla wojskowych to ważna cecha będzie.<br /><br />&nbsp; <strong>Charyzma</strong> - cecha ważna w typie rozgrywki mniej wojennym. Akcja w Nowej Ameryce czy innych nieogarniętych wojną terenach będzie bardziej bazowała na spokojnej rozgrywce i sile argumentów, a nie argumentach siły. Wiele profesji będzie bazowało na tej cesze (&quot;Dziennikarz Telewizji Jutra&quot;).<br /><br /><strong>Inteligencja</strong> - czyli zdolność naszej postaci do kojarzenia pewnych faktów, logicznego myślenia, analizowania sytuacji. Wysoka inteligencja postaci to obszerna wiedza na różne tematy, zdolność to rozwiązywania problemów itd.<br /><br />&nbsp; <strong>Kondycja</strong> - czyli wszystko co ze zdrowiem związane, wytrzymałością, przystosowaniem itd. <br /><br />&nbsp; &nbsp;<strong>Nastawienie do życia</strong> - i tutaj bardziej nietypowo. Ta cecha będzie odzwierciedlać spojrzenie naszego bohatera na świat. Baza to połowa wartości cechy, czyli neutralność. Jeśli np. bohater będzie świadkiem zmasakrowania swojego oddziału ta cecha znacząco spadnie. Będzie się to wiązało z minusami w różnych testach (np. w testach stricte społecznych, bohater będzie przygnębiony, zgorzkniały). Z kolei jeśli poziom Nastawienia do życia spadniedo krytycznej wartości bohater zatraci chęć do życia i stanie się zimną maszyną do zabijania, bądź bezwględnym członkiem aparatu państwowego. Z kolei jeśli cecha będzie wzrastać in plus, bohater będzie nabierał opotymizmu, nadziei. Np. zobaczy jak niemieccy sanitariusze ratują ranne dziecko, bądź oddział bohatera odniesie znaczące zwycięstwo. Wtedy bohater otrzymuje znaczne plusy do cech społecznych, niektórych umiejętności. Z kolei jednak jego radość przekłada się na niechęć do zabijania, do konfliktów co dajem minusy (opory) w umiejętnościach militartnych.&nbsp; <br /><br />&nbsp; <strong>Psychika</strong> - to można podczepić nieco pod Poczytalność z Call of Cthulhu. Wszelkie drastyczne obrazy, każde zabójstwo bohatera, każda bezwględna działalonść w sferze politycznej będą wpływać na jego zachowanie. Będzie się to oczywiście wiązać z wszelki bonusami / minusami. Głównie jednak będzie chodziło o odgrywanie postaci i jej sposób na postrzeganie świata.<br /><br /><br />No dobra, wstępnie takie cechy sobie wyobrażam. Teraz pytanie - jak je wylosować. Na tyle systemów ile grałem, prowadziłem, znam każdy miał inny sposób. Najciekawszy był w DeadLands, w którym używano do losowania kart do gry (tych tradycyjnych), a mechanika opierała się na prawie wszystkich kostkach. Proponuję jednak taki system doboru cech:<br /><br />Cecha będzie składać się z kostki bazowej (np. k6) oraz ilości ją określających (np. 3k6). Każda kostka bazowa to będzie poziom. Proponuję zrobić cztery poziomy (k4, k6, k8, k10). Ilość kostek określających powinna zamknąć się do 6. <br /><br />Pytanie jak określić jaką kostkę bazową posiadamy do danej cechy? <br /><br />Dostajemy na początek możliwość wyboru pakietów:<br /><br />Specjalista: (k10 + 2, k6, k6, k4, k4)<br />Wyszkolony: (k10, k8, k6, k4, k4)<br />Przygotowany: (k8, k8, k8, k6, k6)<br />Wszechstronny: (k8 +1, k8 + 1, k6, k6, k4)<br /><br />Gdy wybierzemy pakiet, pięć razy rzucamy kostką k6. Dostajemy sześć wyników. Wtedy możemy rozdysponować owe wyniki do każdej z kostek dostępnych w pakietach. <br /><br />I to tyle w kwestii cech. Wiem, że na razie niektóre aspekty pozostawiają wątpliwości, ale postaram się je wyjaśnić w trakcie kolejnych punktów tworzenia postaci.]]></description>
<pubDate>Âroda 20 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 20 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>III Rzesza</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=39#p39</link>
<guid isPermaLink="false">39@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[1.&nbsp; &nbsp; Okupacja niemiecka<br /><br />W okupowanych przez Niemców prowincjach dawnych Stanów Zjednoczonych egzystencja przeciętnych obywateli nie należy do łatwych. Zwłaszcza, że rząd III Rzeszy wprowadził podział ze względu na &#8222;jakość&#8221; ludności. Najwyższe miejsce w hierarchii zajmują Reichsdeutsche oraz Volksdeutsche. Są to ludzie pochodzący z terenów Vaterlandu i pełniący głównie funkcje administracyjne. Wszyscy legitymujący się aryjskim pochodzeniem mają prawo zajmować osobne miejsca w tramwajach, chodzić do kina czy teatru, uczęszczać do szkół ponadpodstawowych oraz korzystać z wszelkich dobrodziejstw systemu socjalnego. Ponadto otrzymują najwyższe dzienne przydziały żywności. Niższe miejsce w niemieckim projekcie segragacji ras tworzą ludzie należący do tak zwanej Grupy III. Ze względu na biały kolor skóry oraz europejskie korzenie znaczna większość Amerykanów kwalifikuje się do tej sfery. W przeciwieństwie do rdzennych Niemców mieszkańcy posiadający legitymacje przynależności do Grupy III nie mają prawa otrzymywać zapomóg, czy rent. Otrzymują także&nbsp; bardzo niskie przydziały żywności, które z ledwością pozwalają na pokrycie dziennego zapotrzebowania. Z tego powodu obywatele miast muszą zdać się na własny spryt by zdobyć żywność i przetrwać kolejne dni. Na wsi problem ten jest mniejszy, gdyż większa część ludności posiada własne gospodarstwo i potrafi wyżywić się sama. Trzeba jednak zaznaczyć, że przeciętny człowiek, jeżeli nie działa w konspiracji i nie krytykują rządów gubernatorów niemieckich to raczej nie spotka się z represjami grożącymi jego życiu. Oczywiście nazistowski aparat terroru dba by każdy mówił i myślał tak jak chce tego partia, jednak macki Gestapo nie są tak potężne jak chce wmówić goebbelsowska propaganda. Poza tym robotników w tej grupie obowiązuje dwunastogodzinny system pracy, a każde spóźnienie, opieszałość, bądź złamanie regulaminu jest bardzo surowo karane. Jednak w związku z rosnącymi stratami na froncie, a także ogólnym zmniejszeniem puli poborowych ludzie z Grupy III kwalifikują się do służby w wojsku. Niemcy próbują nawet utworzyć większe oddziały złożone z Amerykanów, jednak do punktów werbunkowych zgłosiło się bardzo mało chętnych i pomysł nie rozwija się po myśli generałów.<br />Wszystkich, którzy nie spełniają kryteriów rasowych, czyli Afroamerykanów, Żydów, przedstawicieli rasy Żółtej, Cyganów, czy nieuleczalnie chorych, aparat administracyjny III Rzeszy wrzuca do jednego worka &#8211; Nie-Aryjczyków. Hitlerowcy, realizując swój chory plan, próbują w pierwszej kolejności wyeliminować wszystkich którzy w ich mniemaniu sprawiają kłopoty. Życie człowieka zaliczanego przez administrację do tej kategorii jest bardzo ciężkie. Nie otrzymuje się żadnych przydziałów żywności, a sklepy sprzedają ją tylko &#8222;na kartki&#8221;, więc by przetrwać trzeba w ten czy inny sposób znaleźć coś do jedzenia. Trudno o to zwłaszcza gdy legalną pracę można otrzymać tylko cudem i to co najwyżej jako śmieciarz, albo sprzątacz ulic. Poza tym w każdej chwili patrol Gestapo, SS, albo specjalnej granatowej policji może rozstrzelać osobę należącą do grupy nie-Aryjczyków. Jednak ten los jest wręcz łaską ze strony nazistowskich oprawców. Setki tysięcy osób trafia do gett oraz obozów, gdzie czeka ich powolna śmierć w agonii i upodleniu.<br /><br />2.&nbsp; &nbsp; Przeciętny dzień.<br /><br />Typowy dzień obywatela kategorii III zaczyna się od przygotowania do pracy. O siódmej rano miliony Amerykanów wyruszają do fabryk, w których pracują ku chwale III Rzeszy. Oczywiście Naziści nie dopuszczają przymusowych robotników do ważniejszych prac. Mają oni głównie wspomagać przemysł w mniej ważnych kwestiach, w których nie da się wiele sabotować. Ministerstwo Propagandy Rzeszy uznało, że indoktrynacja narodów podbitych musi trwać przez całą dobę, dlatego w drodze do miejsca zatrudnienia Amerykanie słyszą wydobywający się przez megafony głos namawiający ich do lojalności wobec Adolfa Hitlera. Po pracy, którą zwykle kończy gong o godzinie 19, przeciętny Amerykanin ma chwilę dla siebie. Może uczestniczyć w działalności klubu sportowego, iść do kina zakładowego, czy wrócić do domu. Wszystkie rozrywki zostały tak zaprojektowane by ludzie pod władzą NSDAP nie mieli czasu na przemyślenia oraz co gorsza sabotaż. Reichsdeutsche mają w tym względzie więcej swobód, rodowici Niemcy nie są zmuszani do oglądania wciąż tych samych serwowanych przez propagandę filmów wychwalających III Rzeszę. Mogą na przykład obejrzeć produkcje stworzone przez niezależnych producentów, oczywiście jeżeli te przeszły przez cenzurę. W telewizji na okrągło pokazywane są kroniki wojenne przeplatane mowami ministrów, czy gubernatorów Rzeszy. Poza tym codziennie o 21 Kanał Pierwszy (i jedyny) Telewizji Niemieckiej emituje serial &#8222;Dzielny żołnierz Gustaw&#8221;, który mimo kiczowatych scen i beznadziejnie przewidywalnego scenariusza gromadzi całe rodziny przed ekranami. Cały dzień oraz noc upływają jednak pod znakiem alarmu bombowego. Samoloty Nowej Ameryki nie próżnują i często ponawiają naloty terrorystyczne na miasta okupowane przez III Rzeszę. Ogólnie rzecz ujmując życie typowego mieszkańca jest pozbawione jakiegokolwiek koloru, każdy musi jednak uważać by nie przestać się pilnować. Ściany mają uszy i nigdy nie wiadomo kiedy Gestapo zapuka do drzwi.<br /><br />3.&nbsp; &nbsp; Władze<br /><br />Na terenie Ameryki Północnej okupowanym przez Rzeszę najwyższą władzę sprawują dwaj gubernatorzy &#8211; Matt Stackhausen oraz Karl Otto von Brandt. Obaj są najwyższego gatunku kanaliami, których niespecjalnie interesuje los terenów przez nich zarządzanych. Miejsca, w których mieszczą się ich siedziby, to największe metropolie wschodniego wybrzeża &#8211; Nowy York oraz Charlotte. Mimo że formalnie zupełnie oddzielony od struktur cywilnych głównodowodzący frontem amerykańskim feldmarszałek von Manstein posiada wielki wpływ na to co dzieje się na terenach okupowanych. Jego jurysdykcja dotyczy wszystkich oddziałów Wehrmachtu, wśród których znaczna część pełni zadania typowo policyjne. Dodatkowo jednak oddzielnego najwyższego dowódcę mają bardzo liczne w rejonie wojska Waffen-SS. Generał Gustaw von dem Bach na papierze podlega staremu marszałkowi i w sferze wojskowej uznaje jego wyższość. Wykorzystuje natomiast swoje wpływy w polityce, starając się jak najbardziej rozszerzyć zakres własnej władzy. Bałagan na najwyższym szczeblu władzy to jednak tylko przedsmak tego co dzieje się niżej. Dublowanie urzędów, niejasne kompetencje, brak ustaleń co do terenów obejmowanych przez poszczególnych biurokratów sprawiają, że właściwie nikt nie wie na co może sobie pozwolić. Załatwienie czegokolwiek graniczy z cudem, chyba że ma się odpowiedniego znajomego, albo dużo Reichsmarek w kieszeni. Znajdują się jednak jednostki, które potrafią to wykorzystać i szybko piąć się na szczeblach kariery. <br /><br />4.&nbsp; &nbsp; Armia<br /><br />Wojsko to oczko w głowie przywódców III Rzeszy. Zresztą nie bezpodstawnie, gdyż jest ono gwarantem ich władzy. W armii niemieckiej znajduje się obecnie prawie 7mln obywateli i ilościowo tylko sojusz krajów komunistycznych posiada pod bronią więcej ludzi. Prawie 2mln walczą na terenie Ameryki, 4mln znajdują się na froncie wschodnim, a pozostała liczba toczy boje z pozostałościami niegdyś potężnej Wielkiej Brytanii. Właściwie cały kraj pracuje na stopie wojennej, więc wytwarzanie tak zbędnych produktów luksusowych jak mydło, czy oddież ograniczono do absolutnego minimum. W skład wojsk lądowych wchodzą głównie jednostki Wehrmachtu oraz Waffen-SS. O ile wielkie straty poniesione przez lata niekończącej się wojny znacznie obniżyły kryteria przydziału do Wehrmachtu, to zbrojne ramię SS postawiło na jakość. Wszyscy chłopcy spełniający rygorystyczne normy rasowe oraz ideologiczne przydzieleni zostają do dywizji Waffen-SS. Dlatego mimo niewielkiej liczebności oddziały tych fanatyków stanowią najgroźniejszą broń na polu walki. W Ameryce najgorszą sławą cieszy się V Zmechanizowany Korpus Waffen-SS, w skład którego wchodzą dwie dywizje pancerne oraz jedna grenadierów pancernych. Poza tym w walkach lądowych uczestniczą czasem wojska polowe Luftwaffe, czyli produkt zbyt wielkich ambicji Marszałka Rzeszy Hermanna Göringa. W ich organizacji charakterystyczne jest marnowanie kadr i wykorzystywanie oficerów lotnictwa w dowodzeniu oddziałami lądowymi. Mimo bałaganu podobnego do tego panującego w strukturach cywilnych armia niemiecka jest sprawnie działającą maszyną, która swe sukcesy zawdzięcza współdziałaniu poszczególnych rodzajów wojsk oraz świetnemu dowodzeniu. Główny ciężar walk III Rzesza kładzie na wojska zmechanizowane silnie wspartemu przez lotnictwo. Prym w dziedzinie wojsk pancernych Niemcy zawdzięczają takim konstrukcjom jak Pzkpfw X i XI, które bezsprzecznie są najlepszymi tego typu maszynami. Lotnictwo również prezentuje wysoki poziom zwłaszcza w sferze myśliwców, odrzutowe Messersmitt Me 362 oraz Focke-Wulf Ta 200 stanowią podstawę wyposażenia Luftwaffe, a ich osiągi minimalnie tylko odbiegają od używanych przez Nową Amerykę P-65 Volverine. Pomimo wielkiego rozwoju nowoczesnych rodzajów wojsk, nadal dużą rolę odgrywa zwykły piechur z karabinem. Dziś jednak nie musi maszerować na pole bitwy, gdyż znakomita większość dywizji posiada już ciężarówki na stanie.W linii wprowadzany jest także Sdkfz 500 Käfer, czyli pierwszy bojowy transporter piechoty. Podstawową bronią piechoty jest karabin automatyczny Stg-52, czyli unowocześniony i zmodyfikowany Stg-44. Na stanie każdej drużyny znajduje się też uniwersalny karabin maszynowy Mg-52. Połączenie siły ognia tych dwóch rodzajów broni daje fenomenalne rezultaty, trzeba jednak zaznaczyć, że żołnierz Nowej Ameryki przechodzi bardziej intensywne i kompleksowe szkolenie. Niemcy nie posiadają także tak dużej ilości broni wsparcia jak przeciwnicy, dlatego w starciach równo liczebnych oddziałów zwykle zwycięsko wychodzą Amerykanie.<br /><br />Tekst poprawiony, zostaje jeszcze opis głównych miast (Nowego Yorku oraz Charlotte), a także wypadałoby coś napisać o &quot;koledze&quot; Karla, gubernatorze południowej części Ameryki - Macie Stackhausenie.]]></description>
<pubDate>Âroda 20 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 20 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Nowa Ameryka</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=38#p38</link>
<guid isPermaLink="false">38@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Tu trzeba wymyślić jakiś odrzutowiec ala Sabre, czy Phantom. Mustang i Spitfire chociaż piękne...muszą odejść na śmietnik historii.<br /><br />A no i troche powtórzeń w ostatnim tekście, ale to można dosyć szybko poprawić.]]></description>
<pubDate>Âroda 20 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 20 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Muzyka</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=37#p37</link>
<guid isPermaLink="false">37@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Dodamy na końcu, że zespoły o których mówią spikerzy oczywiście są dzisiejsze, w latach w których toczy się gra słuchano... i tu da się nazwy jakiś jazzowych kapel i innych.<br /><br />Apropo...<br />Jutro czeka mnie kolejne malowanie, więc na razie jestem wyłączony z użytku...]]></description>
<pubDate>Âroda 20 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 20 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Nowa Ameryka</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=36#p36</link>
<guid isPermaLink="false">36@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[<blockquote><div class="incqbox"><h4>Mr.Jingles napisał:</h4>NA inwestuje więc najwięcej w piechotę (co wbrew pozorom przynosi korzyści), samoloty (kolejne ewolucje P-51 czy zapożyczonych od Wlk. Brytanii Spitfire'ów)</div></blockquote>IMHO merytoryczne niedociagniecie. Przy &quot;spawarce&quot; takiej jak wspomniana reczna wyrzutnia atomowa, celownikach noktowizyjnych, stabilizacji luf w czolgach (pozdro dla Kosy! ;) ) itd. - uogólniając po 10 latach wyscigu zbrojen - nawet enty sequel wspanialego kiedys mustanga czy jakiegokolwiek innego tlokowego mysliwca nie ma prawa bytu. ;) Już podczas wojny koreanskiej uzywano w wiekszosci mysliwcow odrzutowych, a trzeba podkreslic fakt, ze ten konflikt nie byl przedluzeniem IIWS, a wiec i technika nie poszla az w takim tempie, w jakim poszlaby w ATD do polowy lat '50.<br />To tylko drobna uwaga. :P Ogolnie rzecz biorac skladam poklony przed twoimi tekstami!]]></description>
<pubDate>Âroda 20 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 20 SierpieĹ</comments>
</item>
<item>
<title>Muzyka</title>
<link>http://www.atd.pun.pl/viewtopic.php?pid=35#p35</link>
<guid isPermaLink="false">35@http://www.atd.pun.pl</guid>
<description><![CDATA[Filmik z ink spots rozwalil mniedoszczetnie :D <br /><br />Co do tego pomysłu ze zrobieniem działu z muzyką na sesje w podreczniku w formie audycji radiowych jestem ZA! <br />ALE...<br />Fucktycznie uwagi Pawla sa sluszne. :( Spikerzy nie moga mowic o nieistniejacych zespolach. Zachowajmy jakis wzgledny realizm. Przykro mi, ze moj post jest jalowy i nic nie wnosi ;) <br />Brak pomyslu we lbie i po prostu nie wiem jak rozwiazac ten problem.]]></description>
<pubDate>Âroda 20 SierpieĹ</pubDate>
<comments>Âroda 20 SierpieĹ</comments>
</item>
</channel>
</rss>
